Zaznacz stronę

Zdarza Ci się złapać na tym, że nie wiesz jak to się stało, że po włączeniu telefonu uruchamia się od razu facebook? Albo przeglądając najnowsze wiadomości wydaje Ci się, że minęło paręnaście minut, gdy tak naprawdę leci już 2 godzina? Jeżeli tak, to koniecznie przeczytaj dalej.


 

Sięgasz po telefon kilkadziesiąt razy w ciągu dnia. Czasami nawet ponad sto razy. Spędzasz kilka godzin przed ekranem komputera. Za każdym razem wchodzisz na te same strony i aplikacje. Dzień za dniem Twoje palce wystukują te same adresy stron internetowych albo wykonują podobną sekwencję ruchów po każdym uruchomieniu telefonu. Tak wykształcił się nawyk. Dopóki potrafisz żyć również offline, to ok. Gorzej gdy Ty, albo Twoi bliscy zaczynają dostrzegać, że zatracasz się w sieci, a na widok ikonki brak połączenia, stajesz się nerwowa.

Przyzwyczajenie – nawyk.

Pierwszą rzeczą, którą widzisz po otwarciu oczu jest sprawdzenie powiadomień na telefonie. Ostatnią rzeczą, którą widzisz przed zapadnięciem w sen jest ekran telefonu. Gdy tylko włączasz komputer to zakładki mimochodem same otwierają się na portalach społecznościowych lub skrzynce mailowej. Podobnie z telefonem, gdy tylko weźmiesz go do ręki nie wiesz nawet jak to możliwe, że palce same wskakują do ulubionych aplikacji.

Spokojnie to tylko nawyk. Możesz go zmienić, chociaż łatwo nie będzie. Zacznij od wymyślenia, jaki nowy nawyk chcesz wdrożyć zamiast obecnego. Poniżej przykłady:

Zamiast telefonu w łóżku – przed pójściem spać , zostawiaj telefon w innym pokoju. Jeżeli telefon budzi cię do pracy, to kup sobie normalny zegarek z budzikiem. Koszt kilku złotych.

Zamiast spędzania poranka z telefonem – ustal przyjemną poranną rutynę, którą na początku spiszesz i będziesz trzymać na widoku, gdy rano wstaniesz i realizuj każdy punkt. Gdy już poranna rutyna się zakończy, wtedy sięgniesz po telefon.

Zamiast marnowania czasu podczas pracy na komputerze – zainstaluj wtyczki do blokowania treści w internecie

I z tym zmienianiem nawyku, to powoli. Zacznij od jednego, który jest dla Ciebie akceptowalny w tym momencie. Nie rzucaj się na otwarte morze możliwości stwierdzając, że od dzisiaj przez cały dzień będziesz offline, a telefon będzie Ci służyć tylko do dzwonienia, a komputer do pracy. Wytrwasz kilka dni niesiona falą motywacji, po czym rutyna i stary nawyk wezmą górę, a Ty będziesz się obwiniać o brak samozaparcia. Zacznij od jednej czynności, gdy ją już utrwalisz sięgnij po następną.

Zabijacz czasu

Pływamy po bezdennych wodach Internetu nawykowo. Nawyk ten również wpełznął w Twój sposób spędzania wolnego czasu.
Czytanie wiadomości, przeglądanie portali społecznościowych jest przyjemną formą spędzania wolnego czasu. I nie ma w niej nic złego do póki nie spędzamy tak, każdej wolnej chwili. Na początku jest to przyjemne i ekscytujące, potem gdy ta forma odpoczynku przeważa w Twoim życiu, to pojawi się poczucie winy z powodu marnowania czasu. Takie zabijanie nudy przeglądaniem internetu wynika z nie wiedzy, jak zastąpić to działanie. I to nie tak, że całkowicie nie wiesz. Po prostu tak dawno nie robiłaś czegoś innego, że po prostu zapomniałaś jak to jest bez telefonu. Dlatego wypisz sobie w widocznym miejscu, co możesz zrobić, gdy:

chcesz się zregnerować

chcesz zebrać siły

chcesz się rozluźnić

chcesz się wyłączyć od rzeczywistości

I nie wpisuj tam bynajmniej przeglądania Internetu bądź telefonu, wiem że masz ciekawsze zajęcia w zandarzu.


 

Nie namawiam Cię, żebyś całkowicie zrezygnowała z ekscytującego serfowania po sieci. Ciężko się odzwyczaić od czegoś co nam zawsze towarzyszy i co mamy ciągle pod ręką. Naucz się świadomie korzystać z tych dobrodziejstw, tak by życie nie przeleciało Ci na byciu online.