Zaznacz stronę

Dziękuję za Twoją dobrą radę, ale powiadam ci, nic mi po niej, dlatego zamilcz i słuchaj…

Każda dobra rada jest zła

Wiem, że masz dobre intencje, chcesz dla mnie dobrze i nie robisz tego złośliwie, ale dopóki z moich ust nie padnie prośba o radę, dopóty nie chcę jej słyszeć. Taka postawa nie wynika z zadufania czy z pozjadania wszystkich rozumów. Daję sobie prawo do bycia człowiekiem. Człowiekiem, który uczy się na błędach. Sytuacja, w której jestem nigdy nie będzie dokładnie taka sama jak Twoja, więc nie możesz znać rozwiązania na moje problemy, chociażby dlatego, że nie jestem Tobą. Jestem kimś innym niż Ty.

Zamknij usta, otwórz uszy

Zwierzając się z problemów nie oczekuję od Ciebie, że znajdziesz na nie receptę. Potrzebuję tylko wyrzucić z siebie to, co mi w tym momencie doskwiera. Zamiast dawać rady, lepiej mnie przytul, dodaj otuchy słowami, że na pewno sobie poradzę i otwórz furtkę ratunku, że gdybym potrzebowała pomocy, to jesteś. Istniej duże prawdopodobieństwo, że samo wygadanie się uporządkuje myśli, dzięki czemu znajdę rozwiązanie.

Konsekwencje dobrych rad

To, co dobre dla Ciebie, niekoniecznie będzie dobre również dla mnie. W sytuacji, gdy Twoja dobra rada okaże się zła, to nie Ty poniesiesz konsekwencje podjęcia tej decyzji. Tobie pozostanie tylko poczucie winy, że dzięki Twojej dobrej radzie wyszłam na tym źle. Albo wręcz przeciwnie jeszcze mnie obwinisz, że sama jestem sobie winna, że posłuchałam Twojej dobrej rady. Dlatego zatrzymaj swoje dobre rady tylko dla siebie.

Gdy już nadejdzie ten dzień, że poproszę Cię o poradę, to nie oczekuj, że zastosuję się całkowicie do Twoich zaleceń.
Jeżeli nie wiesz dlaczego, przeczytaj ponownie powyższy akapit.

 ‎

 ‎


Staram się nie doradzać, a mimo to codziennie przynajmniej raz puszczę w świat dobrą radę. Nadejdzie jednak taki dzień, że ktoś zapyta o radę, a ja mu dam najlepszą z możliwych rad, taką która będzie odbiciem rozwiązania skrywanych w myślach pytającego. I nie usłyszy jej ode mnie, tylko od siebie.