Zaznacz stronę

Jesteś silna. Potrafisz znieść bardzo dużo. Możesz funkcjonować w niekorzystnych warunkach niczym dobrze naoliwiona maszyna, która gdy nawet coś w niej nie pracuje do końca tak jak powinno, wygląda i działa w porządku. Nikt nie zauważa różnicy. Jak długo możesz tak pociągnąć?

Oczywiście, że pociągniesz tak bardzo długo. Niektóre z nas funkcjonują tak prawie całe życie.

Kiedy ostatnio miałaś dzień, kiedy cały dzień mogłaś nic nie robić? Mogłaś, co nie znaczy, że wybrałaś tę opcję, ale kiedy miałaś chociaż taką możliwość? Jak ją wykorzystałaś?
Kiedy się ostatnio źle czułaś, co zrobiłaś? Czy zostałaś w łóżku i pozwoliłaś życiu dalej płynąć bez Twojego udziału?

cyborg

Jesteś cyborgiem. Jesteś kobietą i masz ku temu możliwości, żeby nim być. Możesz znieść bardzo wiele bólu, funkcjonować pomimo ogromnego zmęczenia. Możesz nie dosypiać, nie dojadać i nie dopijać, a nadal normalnie funkcjonujesz. Funkcjonujesz pomimo tego, że już dawno powinnaś polec.

W imię czego tak działasz? W imię własnej opinii o sobie, że nigdy nie zawiedziesz, że potrafisz, że taka już jesteś? Tylko po co?
Przecież nikt poza Tobą nie oczekuje, że będziesz perfekcyjna, że będziesz cyborgiem.
Stawiając sobie niżej poprzeczkę, świat się naprawdę nie zawali. Gdy źle się czujesz, to nie będziesz w stanie zrobić więcej niż fizycznie możesz zrobić. Pomimo tego, że będziesz próbować to tylko pojawi się frustracja, bo w takim stanie świat nie będzie z Tobą współpracował. Taki stan to dobry moment, żeby się zatrzymać.

poddaj się

Odpuść. Poddaj się swojemu samopoczuciu. Zapytaj się, dlaczego czujesz się tak a nie inaczej. Nawet gdy przez chwilę nie będziesz słyszała odpowiedzi, to w końcu Twój organizm Ci odpowie i nawet od razu znajdziesz gotowe rozwiązanie, żeby poczuć się lepiej.

Masz prawo do tego, żeby mieć gorsze chwile. Może Ci się nie chcieć. Możesz się źle czuć. Możesz potrzebować odpoczynku.
W takich chwilach wyślij informację do świata, że od teraz do odwołania działasz na pół gwizdka. Robisz tylko tyle, ile naprawdę musisz. Totalne minimum, żeby się zregenerować i wrócić na dawne tory.

Prawo jest niezmienne: zrobisz tyle, ile możesz zrobić. Źle się czujesz, nie jesteś skoncentrowana, cierpliwa, masz kiepskie samopoczucie, więc nie zrobisz tyle, ile byś zrobiła czując się dobrze, będąc skoncentrowaną z otwartym umysłem, cierpliwą i jeszcze w znakomitym humorze. To tak nie działa.

Wystarczy, że dasz sobie przyzwolenie do gorszego samopoczucia, żeby poczuć się lepiej.
Wystarczy, że poprosisz o pomoc, a zobaczysz, że nie jesteś sama.
Wystarczy, że odpuścisz i zaakceptujesz to co się dzieje, a rozwiązanie pojawi się samo.

Chociaż wiesz, że powinnaś, to nie potrafisz wyluzować? Na początek pozwól sobie chociaż przez parę minut odpuścić, a za każdym następnym razem, zwiększaj delikatnie ten czas poświęcony na ukojenie umysłu i ciała.

Brak poczucia frustracji, brak przymusu, odpoczynek i regeneracja, pozwolą Ci wrócić do siebie. Maszyna się naoliwi i znowu będziesz działa tak jak wcześniej. Nie wymagają od siebie więcej niż potrafisz w tym momencie dać, nie pozwól zepsuć się swojej najcenniejszej maszynie. Sobie.

porażka przekuta w zwycięstwo

W dniu kiedy ten tekst wychodzi na światło dzienne, na Twojej skrzynce miałaś mieć już Cudowny Newsletter z e-bookiem „Budowanie samooceny poprzez działanie„. Rzeczywistość w postaci choroby i mniejszych pokładów energii skutecznie zmieniła mój plan. Na początku byłam na siebie zła, że nie dałam rady. Zawiodłam samą siebie. Pojawiła się frustracja, że obiecałam coś i nie dotrzymałam słowa. Potem już tylko smutek, że jestem do niczego i nawet tego nie potrafię doprowadzić do końca.
Emocje, które przeżywałam dały mi obraz kobiety ambitnej, która mimo przeciwności losu dąży do zakończenia działania, nie patrząc na to co się dzieje dookoła. Nie chcę być taką kobietą. Oczywiście, chcę być ambitna i osiągać swoje cele, ale nie kosztem swojego zdrowia i rodziny. Odpuściłam i poddałam się.
Pogodziłam się z bieżącą sytuacją i zaakceptowałam, że nie dam z siebie więcej niż w tym momencie potrafię.
Dałam wsparcie synkowi, który akurat mnie bardziej potrzebował. Sama odpoczęłam, zregenerowałam się i dopiero po tygodniu byłam w stanie ruszyć do przodu i to nie na pełnej prędkości, tylko powoli, zmuszając się do małych czynności, które posuwają moje cele do przodu.

Ebook „Budowanie samooceny poprzez działanie”  jest już na ukończeniu i najpóźniej w przyszłym tygodniu pojawi się na świecie. Jeżeli chcesz go dostać, to koniecznie zapisz się tutaj: http://cudavianki.pl/newsletter-zapisy

Za dwa tygodnie jadę na urlop. Planowałam zaplanować posty na blogu i na facebooku cudavianki tak, żebyś nie zauważyła mojej nieobecności. Sama myśl o tym, że czeka mnie praca na dwa tygodnie do przodu wywołały stresujący ścisk w żołądku. Skoro jednak Ciebie zachęcam do odpuszczania to sobie również odpuszczam i daję prawo do pełnego odpoczynku. Nie będę w ostatnich dniach nerwowo stukała w klawiaturę tylko po to, żeby sprostać swoim wygórowanym oczekiwaniom wobec siebie, bo myślę, że Ty nawet mojej nieobecności nie zauważysz.


Zaczniesz się gorzej czuć, nie będziesz wyrabiała i będziesz miała dość, to wróć do tego tekstu. Przypomnę Ci, że w pierwszej kolejności musisz zadbać o siebie. Pamiętaj o tym. Jesteś tym co Twoi najbliższy mają najcenniejszego.

Chciałabym, byś umiała odpoczywać, poddać się i odpuścić w pewnych momentach życia.
Potrafisz to? Co robisz, gdy czujesz, że już dłużej tak nie dasz rady funkcjonować?