Nie wystarczy, że wiesz jaką osobą chcesz się stać. To nawet nie połowa drogi do urzeczywistnienia tych wyobrażeń. Z jednej strony problemy z osiągnięciem tego obrazu, to wynik zbyt wygórowanych oczekiwań wobec siebie, z drugiej złego rozplanowania drogi dojścia do celu. Co więc możesz zrobić, żeby ten wymarzony ideał dosięgnąć?


Masz w głowie taki ideał, do którego chcesz dążyć? Może narodził on się wraz z rozpoczęciem Nowego Roku, albo masz go już od dawna. Dotyczy on Twojego wyglądu, cech charakteru, tego czym się zajmujesz na co dzień lub w relacji, w które wchodzisz. Albo dotyczy wszystkich tych obszarów równocześnie.

Marzenia kontra rzeczywistość

Przypominam sobie ten śmieszny obrazek, który krąży po sieci zawsze w okolicach Nowego Roku. Na jednej liście są zapisane cele z ostatnich 3 lat. Na początku twórca listy chciał schudnąć 10 kg i nie pić w ogóle alkoholu. W kolejny roku już chce schudnąć tylko 5 kg i pić mniej alkoholu. A obecnie tylko nie przytyć i pić mniej alkoholu przed 18. Zabawne?

Z jednej strony tak, bo któż nigdy nie miał takich celów, które przepisywał z roku na rok? Z drugiej to smutne, że źle postawione cele powodują, że z każdym rokiem idealny obraz oddala się co raz bardziej.

Opowiem Ci jakie jest moje idealne ja. Skupię się tylko na dwóch aspektach tego obrazu.
Nowa ja, to kobieta która waży 10 kg mniej i zarabia kilka tysięcy więcej, niż obecna ja. Zadania, które realizuje w ciągu dnia ta moja idealna Ewa, są zupełnie inne niż te aktualne. Skoro już wiem, jaka chcę być, to zaczynam wypisywać na mojej liście zadań rzeczy, które robi ta idealna ja:

3x w tygodniu pływanie na basenie
Codziennie minimum 30 ćwiczeń na macie
Codzienna praca przez minim 6 godzin
Zatrudnienie opiekunki i pani do sprzątania

Pełna zapału czekam na kolejny dzień, żeby zacząć akcję Nowa JA. Zanim jednak tak naprawdę zacznę biec w tej sztafecie do marzeń, zderzam się ze ścianą rzeczywistości, w której ledwo znajduję czas na 15-sto minutowe powymachiwanie nogami na macie kilka razy w tygodniu, a opiekunką i panią od sprzątania jestem ja. Moje obecne możliwości nijak się mają do tego, co chcę osiągnąć.

Stawianie nierealnych celów powoduje frustrację i nie motywuje do działania. Co z tego, że plan jest soczyście rozpisany, skoro nie można go zrealizować? Gdy pojawiają się pierwsze trudności, a jakichkolwiek efektów brak, to bardzo łatwo jest porzucić te cele, bo po prostu w tym momencie nie jesteśmy w stanie ich zrealizować.

Nie ważne kim chcesz się stać

Zanim obraz wyobrażeń stanie się rzeczywistością czeka na Ciebie kilka mniejszych stacji przejściowych. Zacznijmy od tego, że nie ważne kim chcesz się stać. Ważne kim chcesz się odstać.
Stawiając sobie pytanie: kim chcesz się odstać, zmieniasz perspektywę planowania, chociaż cel pozostaje ten sam.

Ponownie wytłumaczę to na przykładzie mojej idealnej Ewy. Nadal mam wizję osoby ważącej 10 kg mniej i zarabiającej kilka tysięcy więcej. Wiem już, że nie mogę realizować zadań takich, jakbym już ten cel osiągnęła. W tym momencie są nie realne i wywołują tylko frustrację.
Chcę się odstać osobą, która waży 10 kg za dużo, więc co mogę już teraz zacząć robić?

Nie jeść słodyczy w tygodniu

Zmniejszyć porcję posiłków do 3/4 poprzedniej wielkości

Spacerować codziennie przez 30 minut

Chcę się odstać osobą, której obecne zarobki są za niskie, wiec co mogę już teraz zrobić?

Wykorzystywać drzemkę młodszego synka na pracę, a starszemu synowi zorganizować w tym czasie ciekawe zabawy

Pracować na telefonie podczas karmienia

Pracować wieczorami, gdy dzieci zasną

Ten nowy plan zadań, brzmi zdecydowanie rozsądniej i jest łatwiejszy do zrealizowania. Idealnie wpasowuje się w moją obecną rzeczywistość. Po osiągnięciu pierwszych efektów, gdy będę już bliżej celów, ponownie zmodyfikuję ten plan, stawiając sobie po raz kolejny pytanie co mogę zrobić już teraz, żeby się odstać tą osobą, którą nie chcę być. Żeby pamiętać o tych zadaniach wpiszę je w Cudowny Planer Tygodniowy.


Marzeń i celów nie osiąga się z dnia na dzień. Końcowa wizja bywa paraliżująca i nie wiadomo od czego zacząć. A początek jest zawsze taki sam. Każdy zawsze zaczyna od zrobienia pierwszego kroku. Nawet jeżeli ma być on tak mały, że wydaje Ci się, że stoisz w miejscu, to z każdym dniem, robiąc chociaż malutki kroczek, w końcu osiągniesz to, czego tak bardzo pragniesz.